Kościół murowany, pw. św. Michała Archanioła.
 
Świątynię tę wraz z klasztorem ufun­dował wprawdzie ks. Jeremi Michał Wiśniowiecki w 1645 r., obie budowle nie doczekały się jednak ukończenia. Najpierw w 1655 r. zarówno miejscowa ludność polska, jak też za­konnicy wymordowani zostali w sposób okrutny przez zbuntowaną miejscową ludność pra­wosławną i kozaków. W1672 r. na Wiśniowiec napadły oddziały tureckie, które zrabowały i spaliły kościół i zamek wraz z broniącymi się w ich murach mnichami i okolicznymi mie­szkańcami. Po nastaniu względnego spokoju zakonnicy wrócili jednak do Wiśniowca, gdzie zamieszkali tymczasowo w małym drewnianym domu. Rozwinęli też natychmiast gospo­darstwo i hodowlę ryb. W 1718 r. Michał Serwacy Wiśniowiecki potwierdził dawną funda­cję ks. Jeremiego, zapisując dodatkowo karmelitom kilka wsi. W 1720 r. na fundamentach zrujnowanego kościoła rozpoczęto budowę nowej świątyni. Jako główny architekt zatru­dniony został także Jakub Blangey Depres. Prace wykończeniowe trwały do 1740 r., kiedy to kościół, oddany w opiekę św. Michałowi Archaniołowi, konsekrował biskup łucki Fran­ciszek Antoni Kobielski.
Trzynawowy, z trzema wieżami nad prezbiterium, kościół Karmelitów Bosych w Wiśniowcu miał rzut łacińskiego krzyża. Fasada jego, typu II Gesu, zwrócona w stronę za­mku, za pomocą pilastrów i lizen otrzymała podział wertykalny, za pomocą zaś potrójnego gzymsu - podział horyzontalny. Wejściowy portal z kartuszem w przyczółku i tablicą erek­cyjną u góry wykonano z piaskowca. Na tablicy z różowego marmuru dębińskiego, zwień­czonej mitrą książęcą, umieszczono długi napis łaciński ku czci fundatorów świątyni, w którym ks. Michał Jeremi Wiśniowiecki określony został jako: Cosacońum domitor, bar- barorum calcator, rutenis Patńae restaurator. Po bokach osi środkowej fasady, w półkoliście sklepionych niszach stanęły posągi św. Jana od Krzyża i św. Teresy od Jezusa. Kondygna­cją środkowa fasady, dzielona czterema pilastrami jońskimi, otrzymała pośrodku duże okno, szczyt zaś najwyższej ozdobiono jakimś malowidłem alfresco. Fasadę zwieńczyła statua św. Michała Archanioła. Po bokach spływów ustawiono kamienne wazony.
Podział wertykalny za pomocą pilastrów nadano także elewacjom bocznym oraz czte­rokondygnacyjnym wieżom, nakrytym hełmami z latarniami i krzyżami. Na jednej z wież umieszczono zegar. Szczyt prezbiterium zamknął półkolisty naczółek. Na odcinku elewa­cji prezbiterialnej polecił Michał Serwacy Wiśniowiecki umieścić cytat z psalmu: In conspectu angelorum psallam Tibi Deus meus et confitebor nomini Tuo Domine.
Wnętrze kościoła, ze ścianami dekorowanymi płycinowymi pilastrami z wydatnymi ko- rynckimi kapitelami, wspierającymi potężne profilowane gzymsy i sklepienia kolebkowo-krzyżowym, pokrywały sztukaterie i malowidła ścienne. Niektóre z 15 późnobarokowych ołtarzy wykonali snycerze lwowscy, Kacper Kolert i Krystian Seyner. Umieszczony na ścia­nie nad chórem napis, którego autorem miał być fundator świątyni Michał Serwacy Wi­śniowiecki, głosił:
 
Michał Hieremi ten kościół założył,
Michał król Polski, koszt na niego łożył.
Michał go kanclerz dokończył wspaniale,
Michale święty, miej go w straży cale.
Ten ci wdzięczności znak y dobrej woli O Boże daie,
żeś z wojen, z niewoli Wyrwał go ręką świętego Michała,
Że życie, honor y fortuna cała.
 
Ambona miała kształt łodzi. Na filarach mieściły się nagrobki marszałka Jerzego Mni- szcha i jego brata Józefa Jana, chorążego wielkiego koronnego, w kruchcie nagrobki Pela­gii z Potockich Mniszchowej, a w kaplicy św. Tekli - Tekli Róży z Radziwiłłów Wiśnio- wieckiej, żony fundatora, z herbami i jej portretem. Zarówno Wiśniowieccy, jak też inni dobroczyńcy dbali o należyte wyposażenie kościoła w sprzęt liturgiczny, do czego przyczy­nił się również w 1730 r. gen. Szymon Forgach (Forgacz), ofiarując cenny, przetykany zło­tem materiał, z którego karmelitanki uszyły komplet szat liturgicznych.
W 1726 r. rozpoczęli oo. Karmelici budowę dwóch dwukondygnacyjnych skrzydeł kla­sztoru, południowego i wschodniego, zawierając umowę z budowniczym, majstrem murar­skim Stanisławem Szczupakiem, niewiątpliwie tym samym, który pracował także na zamku, figurując tam w rachunkach jedynie pod imieniem. Objął on kierownictwo robót za 100 florenów rocznie. W 1736 r. zakonnicy weszli w posiadanie już ukończonego skrzydła po­łudniowego, a w 1758 r. także wschodniego. Korytarze wykończonego klasztoru przyozdo­biono również freskami, obrazami i portretami, pochodzącymi m.in. z zamku w Zbarażu, podarowanymi oo. Karmelitom przez ks. Hessen Homburga, wodza wojsk moskiewskich, po zdobyciu miasta i zamku w 1734 r. Do grupy tej należał obraz Matki Boskiej Często­chowskiej z kaplicy zamkowej, malowany na blasze miedzianej pozłacanej. W prezbiterium kościoła, kaplicach i korytarzach klasztoru wisiało kilkanaście portretów, przeważnie ca­łych postaci - cztery fundatora Michała Serwacego Wiśniowieckiego, dwa Tekli Róży z Radziwiłłów Wiśniowieckiej, w tym jeden z Murzynem, i po jednym: Janusza Wiśniowiec­kiego, kasztelana krakowskiego, Michała Mniszcha, marszałka koronnego, jego małżonki Pelagii Teresy z Potockich, Jana Karola Mniszcha, podkomorzego Wielkiego Księstwa Li­tewskiego i jego żony Katarzyny z Zamojskich oraz inne. W 1816 r. biblioteka klasztorna liczyła 1327 tomów.
Podziemia kościelne przeznaczone zostały na groby fundatorów, dobrodziejów klasztoru i zakonników. Kryptę Wiśniowieckich i Mniszchów umieszczono pod kaplicą św. Tekli. Spo­częli w niej następujący Wiśniowieccy: Michał Serwacy, Tekla Róża z Radziwiłłów, jego trzecia żona, Konstanty, najstarszy syn Michała Serwacego z pierwszej żony Katarzyny Dolskiej, Jeremiasz (1726-1727), drugi syn z drugiej żony Magdaleny z Czartoryskich, Igna­cy, trzeci syn, także urodzony z Czartoryskiej (1726-1728), Józef, czwarty syn z trzeciej żony, Tekli Róży z Radziwiłłów, urodzony w 1731 r., podobnie jak jego bracia zmarły w niemow­lęctwie, Michał Jerzy Mniszech, jego obie żony, Pelagia Teresa z Potockich i Urszula Ma­ria z Zamojskich, Stanisław Mniszech, brat Michała oraz gen. Szymon Forgach (zm. w 1730 r.).
Cały dziedziniec przed kościołem i klasztorem został w latach 1780-1786 ogrodzony niskim murem i sztachetami wprawionymi w murowane słupy z wazonami, identycznymi jak w ogrodzeniu pałacowym. Podobny kształt otrzymała także główna brama, umieszczo­na na osi kościoła, nieomal naprzeciw pałacowej. Elementem nadającym jej charakter sa­kralny była tylko wieńcząca ją naturalnej wielkości statua Matki Boskiej depczącej węża, w ręku trzymającej wiązankę pozłacanych lilii. Nie może ulegać wątpliwości, że zarówno ogrodzenie rezydencji, jak klasztoru wykonane zostało w tym samym czasie i przez tych samych rzemieślników, według jednolitego projektu, wiążącego w jedną całość zespół pa­łacowy i klasztorny. Zabudowania klasztorne otoczono ponadto murem z wplecionymi weń altanami, także nieomal identycznymi jak stojące w górnej części parku pałacowego. We­wnątrz murów, na bardzo wysokim, sztucznie usypanym tarasie ziemnym, obmurowanym cegłami, założyli mnisi słynne sady owocowe z głośną karmelicką miodosytnią. Prowadzili poza tym wzorowe gospodarstwo rolne, rozwijali działalność oświatową, opiekowali się chorymi. Największy rozkwit klasztoru wiśniowieckiego przypadł na drugą połowę XVIII i pierwszą ćwierć XIX w.
Nadszedł jednak rok 1832, kasata zakonu i konfiskata ich dóbr. Kościół zamieniony został na cerkiew prawosławną. W 1863 r., na skutek zaprószenia ognia przez żonę popa, spłonął dach nad kościołem i klasztorem. Rzeźbione ławy, obrazy i inne przedmioty kultu zostały wprawdzie wyniesione na zewnątrz, ale pozbawione opieki stopniowo niszczały. Zło­dzieje wtargnęli do podziemnych krypt, pozdzierali z trumien cenne obicia, a z nieboszczy­ków ich szaty, obcinając pierścienie wraz z palcami u rąk.
Opuszczone ruiny przetrwały do początków XX w. W1907 r. gen. Paweł Demidow zde­cydował się je nabyć i przywrócić zespołowi klasztornemu jego dawny wygląd. Nie uzyskał jednak na to zgody Cerkwi prawosławnej, która dopiero wówczas odnowiła kościół i kla­sztor we własnym zakresie. Nabył tylko wspomnianą rzeźbę św. Michała Archanioła, którą przeniósł do parku, wielki ołtarz oraz ambonę (zużyte przez żołnierzy w czasie pierwszej wojny światowej na opał). W trakcie odbudowy obie wieże zostały połączone ze sobą drew­nianą konstrukcją w jedną całość. Pośrodku nałożono bizantyjską kopułę - banię. Wscho­dnie skrzydło klasztoru rozebrano.
W 1910 r. do zakupionych przez Demidowa nowych trumien przełożone zostały spro­fanowane ciała Wiśniowieckich i Mniszchów, jak też innych dobrodziejów oraz mnichów i w kondukcie pogrzebowym przeniesiono je na cmentarz w Wiśniowcu Nowym. Na czele konduktu wieziono trumnę ze szczątkami ks. Michała Serwacego Wiśniowieckiego. Gdy skłądano prochy dawnych panów na Wiśniowcu do nowych, zwykłych grobów, Paweł De­midow polecił dać z dziedzińca zamkowego salwy armatnie.
Po odzyskaniu wolności przez Polskę miejscowa ludność katolicka spontanicznie prze­jęła kościół, który formalnie został zrewindykowany w 1921. W 1931 r. bp Adolf P. Szelą­żek zaprosił Karmelitów Bosych do objęcia z powrotem klasztoru. Prowadzili oni z zapa­łem restaurację świątyni, którą przerwała kolejna wojna.
Przetrwawszy szczęśliwie tragiczny rok 1943 klasztor karmelitański stał się miejscem tragicznych wydarzeń w lutym 1944 roku. Po wycofaniu się z Wiśniowca oddziałów wę­gierskich, 7 lutego nacjonaliści ukraińscy wymordowali 47 Polaków, którzy broniąc się nie wytrzymali ataku. Zginęli wówczas o. Kamil Gleczman i br. Cyprian Lasoń. W nocy z 8 na 9 lutego nacjonaliści obrabowali klasztor i kościół. Do kościoła napastnicy nawieźli słomy i podpalili go.
Rektorem kościoła był o. Kamil Sylwester od św. Eliasza Gleczman (OCD); ur. w 1883 r., wyśw. w 1913 r., zamordowany przez banderowcow w lutym 1944 r.
 
   
 
Z kościoła nic nie za­chowało się. Na jego miejscu jest obecnie ścieżka asfaltowa. Kościół został wysadzony w powietrze na początku lat sześćdziesiątych XX w. Zachowało się ogrodzenie wokół ko­ścioła i klasztoru Karmelitów z piękną bramą wejściową. W zachowanym dwuskrzydłowym budynku klasztoru mieści się obecnie internat.
 

wolhynia 2004 - 2017

wolhynia@wolhynia.pl