KorostkiPięknie nad rzeką Słucz położone Korostki wchodziły niegdyś do Ordynacji Ostrogskiej. Na mocy tzw. „transakcji kolbuszowskiej” z 1753 r., wraz z kluczem Stara i Nowa Czartoria przeszły do ks. Józefa Lubomirskiego, podstolego W. Ks. Lit. Od Lubomirskich po­przez innych jeszcze właścicieli, drogą sukce­sji, Korostki dostały się Pruszyńskim h. Ra­wicz. Następnie, jako posag N. Pruszyńskiej, która poślubiła Michała Orłowskiego h. Lubicz, prezesa sądów głównych wołyńskich, syna An­drzeja, w latach 1784-1793 sędziego ziem­skiego podolskiego i Agnieszki Komorowskiej h. Korczak, przeszły do rodziny jej męża. Mi­chał Orłowski miał trzech synów. Antoni i Jó­zef zmarli nie założywszy rodzin. Trzeci, także imieniem Michał (zm. po 1880 r.), kolejny właściciel Korostek, Czajczyniec i Czartorii, żonaty był dwa razy: najpierw z Michaliną Grocholską (zm. w 1868 r.), córką Mieczysła­wa i Stefanii z Giżyckich, a po raz drugi z Izabellą Borchówną h. Trzy Kawki, wdową po Antonim Potockim z Moskorzewa. Ponieważ z obu żon nie doczekał się potomstwa, jako ostatni z linii wołyńskiej swej rodziny wszyst­kie posiadane dobra oraz znaczne kapitały za­pisał on Janowi Orłowskiemu, synowi Aleksan­dra z linii podolskiej, zamieszkałemu na stałe w Wiedniu. Wyniknął stąd długi proces, mają­cy na celu unieważnienie zapisu. W końcu Korostki otrzymała Walentyna z Jełowickich Mogilnicka, córka Adolfa i Antoniny Pruszyńskiej. Ona jednak zmuszona była sprzedać te dobra, obejmujące wówczas 690 dziesięcin, Rosjaninowi hr. Fersenowi. Jako dług karciany, od Ferstena przejął Korostki sekretarz ministra Wyszniegradzkiego, Stefanow. W posiadaniu rosyjskim dobra te pozostawały aż do 1917 r.
Prawdopodobnie aż do rewolucji rosyjskiej istniał w Korostkach dwór opisany krótko je­dynie przez E. Chłopickiego. Wspomniał o nim wprawdzie także Józef Karwicki, nazy­wając go „pięknym pałacykiem” z obszernymi stajniami murowanymi i „pomieszkaniem na piętrze” otoczonymi „cienistym i pięknie zary­sowanym parkiem”, niczego więcej jednak konkretnego o tej nadsłuczańskiej rezydencji nie napisał.
Znany z jedynej chyba opubliko­wanej ryciny, wykonanej przez Władysława Leszczyńskiego w 1903 r., dwór w Korostkach wybudował najprawdopodobniej w latach siedemdziesiątych lub osiemdziesiątych XVIII w. rotmistrz kawalerii narodowej Józef Pruszyński jeszcze w tradycyjnym stylu „staropol­skim”, charakterystycznym dla pierwszej po­łowy tego stulecia, wbrew wchodzącemu już w modę neoklasycyzmówi. Wcześniejsza data powstania dworu niż czas Pruszyńskich nie może być brana w rachubę, gdyż Korostki ni­gdy przed tym nie były jednostką samodzielną, lecz wchodziły w skład większego klucza, z sie­dzibą dziedziców w innej miejscowości.
Według więc wspomnianej ryciny dwór ten był budowlą o zaledwie siedmiu, ale bardzo szeroko rozstawionych osiach. Miał plan pros­tokąta zbliżonego do kwadratu. Oś główną ele­wacji frontowej akcentował dość płytki, wysu­nięty przed lico domu przedsionek z ćwierćkoliście zamkniętym otworem drzwiowym. Na­rożniki przedsionka ujmowały pilastry, nakry­wał go zaś daszek trójspadowy. Na tej samej osi w więźbie dachowej mieściła się także opilastrowana facjatka z wielkim oknem i okulusem nad nim. Za pomocą szerokich pilastrów, którymi wertykalnie podzielono całą elewację frontową, wyodrębniono także obie osie skraj­ne, w przeciwieństwie do pozostałych okien prostokątnych, dwudzielnych, wyposażone w okna szerokości podwójnej. W ten sposób powstały pozorne ryzality. Podobny wystrój zewnętrzny otrzymały także elewacje boczne i niewątpliwie ogrodowa, nie znana z żadnych przekazów. Rycina dowodzi ponadto, że w le­wy narożnik tylny wtopiony był typowy staro­polski alkierz, który dla symetrii występować mógł również przy narożniku prawym. Dwór nakrywał wysoki dach łamany, pobity gonta­mi. Jego połacie dolne od strony podjazdu przebite były niewielkimi prostokątnymi lukarnami z daszkami dwuspadowymi. Bryłę dworu wzbogacała i nadawała jej cech wyjąt­kowej malowniczości osadzona pośrodku da­chu, prawdopodobnie ośmioboczna wieżyczka z bębnem otoczonym okulusami. Nakrywający ją daszek miał kształt zbliżony do kopuły, zwieńczonej latarnią oraz iglicą, przeznaczoną na chorągiew rodową. Leszczyński narysował dwór w Korostkach na tle mocno podchodzą­cego do jego elewacji bocznych starodrzewia parku, z szeroką drogą podjazdową na planie pierwszym.
Swój udział w ostatecznym wyglądzie dworu miał podobno także Michał Orłowski, który zresztą do końca życia stale coś tam budował i upiększał, zarówno budynki, jak i ogród.
Był on także kolekcjonerem dzieł sztuki…
Najprawdopodobniej nie ma też na jej temat żadnych przekazów ikonograficz­nych. Dwór wybudował zapewne w połowie XIX w. Michał Orłowski, który zresztą do końca życia stale coś tam budował i upiększał zarówno budynki, jak park.
Był on także kolekcjonerem dzieł sztuki, głównie obrazów malarzy polskich XIX w. Dzięki Chłopickiemu znamy również kilka szczegółów dotyczących wnętrz. Wspomniał on bowiem o jakimś „krużganku” ozdobionym „rycerskimi insygniami”. Może więc chodziło o korytarz dzielący trakty. Pod nieobecność gospodarzy mógł zresztą Chłopicki obejrzeć tylko kilka „ładnie umeblowanych komnat” i podziwiać „wytworną saską i sewrską porce­lanę”, rzeźbiony „na wzór starożytnych mode­lów” kredens, prawdopodobnie w stylu „gdańskim”, i dwadzieścia oprawionych w rzeźbione i złocone ramy płócien, rozwieszonych bądź w sali jadalnej, od koloru obicia ścian zwanej „czekoladową”, bądź w salonie „błękitnym”.
Były to dzieła następujące: Nauka działa­nia i Po napadzie Tatarów Antoniego Kozakiewicza; Krakowiacy i Sielanka ludowa Francisz­ka Kostrzewskiego; Ruina zamku i szkic Ko­biety z dzieckiem Józefa Szermentowskiego; Widok morski i Piastunka z dzieckiem Henryka Pillatiego; Pejzaż Wojciecha Gersona; Głowa starca Kazimierza Mireckiego; Wnętrze Koś­cioła Aleksandra[?], Maksymiliana[?] Gierymskiego; Pejzaż Mariana Jakuba Jaroczyńskiego; Żebraczka klasztorna Floriana Cynka; Ko­nie ukraińskie Juliusza Kossaka; Scena ludowa w karczmie Walerego Eliasza Radzikowskiego oraz Siostra miłosierdzia Wilhelma Leopolskiego. W końcu, bez określenia bliższego, wy­mienił jeszcze Chłopicki trzy pejzaże Szuppego[?] i jeden Norwida.
Poza kolekcją obrazów, która po śmierci jej twórcy uległa niewątpliwie rozproszeniu, za­chwycił się Chłopicki w Korostkach par­kiem. Urzekły go „ślicznie utrzymywane par­tery kwiatowe”, „w kanty strzyżone”, pielęg­nowane „z pomologiczną oraz botaniczną zna­jomością” krzewy rabatowe, jak też grupy „drzew olbrzymich”, wśród których rozmiesz­czono różne budowle. Tych jednak, podobnie jak domu, bliżej nie opisał. Na obszerny dziedziniec przed domem wiodła „elegancka, w lekkim stylu zbudowana” brama wjazdowa. We wszystkich szczegółach uderzała niezwykła dbałość gospodarza o porządek i ład.
źródło: Roman Aftanazy "Dzieje rezydencji na dawnych kresach Rzeczypospolitej", Tom 5, Województwo wołyńskie", 1994, str. 171-172.; Tom 11, Uzupełnienia, 1997, str. 633-635.
 

wolhynia 2004 - 2017

wolhynia@wolhynia.pl