Leżące w dalszej okolicy Równego, nad rzeką Stubłem, Humienniki po raz pierwszy w dziejach wymienione zostały wśród dóbr kniazia Fryderyka Prońskiego, wojewody kijo­wskiego (1546), żonatego z Fedorą Bohowitynowiczówną, po której wziął on w posagu m.in. Beresteczko. Pod koniec XVIII w. ma­jętność ta była dziedzictwem rodziny Nowo­wiejskich h. Jastrzębiec, pochodzącej z Łom­żyńskiego, skąd jedna jej gałąź przesiedliła się na Wołyń i osiągnęła tam znaczny stopień zamożności. Nabywcą Humiennik był prawdopodobnie Cyriak Nowowiejski, który wybu­dował na skraju wsi nowy dwór. Jego wnuczka Helena, poślubiwszy Urbana Bogusza h. Pół-kozic (zm. w 1891 r.), wniosła mu Humienniki w posagu. Syn ich Józef, ożeniony z Marią Mazarakówną, był ostatnim właścicielem tego majątku.
Wzniesiony przez Cyriaka Nowowiejskiego dwór stanął w dolinie, będącej wprawdzie o-środkiem włości należących do Humiennik, ale na gruncie bardzo podmokłym. Zasada głoszo­na przez fundatora domu, iż woli patrzeć z okien raczej na własne bagna niż na cudze łany, okazała się na dłuższą metę niefortunna w skutkach. Wybudowany na mokradłach, a w dodatku bez fundamentów dwór tak był stale zawilgocony, że w końcu Józef Bogusz zdecydował się go w 1913 r. rozebrać. Wybuch pierwszej wojny światowej i późniejsze wa­runki ekonomiczne wynikłe ze zniszczenia warsztatu rolnego sprawiły, że nowego dworu już nie wybudowano.
Siedziba Cyriaka Nowowiejskiego, znana z niezbyt wiernej w szczegółach litografii Hen­ryka Peyera, należała do najciekawszych zało­żeń architektonicznych środkowego Wołynia. Główny dom mieszkalny składał się z trzech członów. Człon środkowy był budowlą trzynastoosiową, parterową, z podwyższoną trójosiową częścią środkową. Jego dominantę od stro­ny podjazdu stanowił portyk o trzech półkoliś­cie zamkniętych arkadach, zwieńczony gład­kim trójkątnym frontonem, a od strony ogrodu płytki ryzalit. Elewacje dzielone były pionowo pilastrami, wspierającymi szeroki gzyms podokapowy. Budynek zakrywał gładki dach czte­rospadowy pobity gontami, z dwiema owal­nymi lukarnami po obu stronach portyku i ry­zalitu. Od elewacji bocznych głównego korpu­su wychodziły ćwierćkoliście wygięte skrzydła boczne, oba poprzedzone podcieniami sześciokolumnowymi. Miały one elewacje ukształto­wane podobnie jak człon środkowy. Skrzydła przeznaczone były na pokoje gościnne oraz mieszkania młodszych członków rodziny.
Jako przedłużenie linii skrzydeł dworu, w kilkunastometrowej od nich odległości, po dwóch przeciwległych stronach wielkiego dziedzińca stały naprzeciw siebie dwie parte­rowe pięcioosiowe oficyny z zamkniętymi półkoliście pseudoryzalitami na osi, zwieńczo­nymi prostokątnymi ściankami attykowymi i wpisanymi w nie półkolistymi szczytami. Obie miały dach gładki, czterospadowy. W ko­ńcu, ściśle z zespołem rezydencjonalnym zwią­zane, wznosiły się jeszcze na tej samej linii usytuowane dwie dalsze, tym razem dwukondygnacyjne, choć tylko trójosiowe budowle, zaakcentowane szczytami trójkątnymi. Prze­znaczono je do celów administracyjno-gospodarczych. Wszystkie człony zespołu dworskie­go powiązano z sobą niskim ogrodzeniem mu­rowanym ze sztachetami z kutego żelaza. Przy prawym ogrodowym narożniku głównego do­mu mieszkalnego stała jeszcze, założona na rzucie koła, dwukondygnącyjna, z dachem ko­pulastym, domowa kaplica, górująca nad ca­łością zabudowań.
Główny korpus mieszkalny dworu miał układ wnętrz dwutraktowy z podwyższoną sie­nią od strony podjazdu i salonem z oszklonymi drzwiami prowadzącymi na taras od strony ogrodu. Pokoje usytuowane w trakcie frontowym służyły jako mieszkalne, gabinet pana do­mu i jego kancelaria. Charakter reprezentacyj­ny nadano traktowi tylnemu. Szeroka arkada łączyła kwadratowy salon środkowy z położo­nym po jego lewej stronie jeszcze większym salonem   drugim, zwanym „mozaikowym”.
Oba miały bogate dekoracje stiukowe w tonacji żółtej i seledynowej, wykonane jakoby przez Włochów, oraz wzorzyste posadzki. Salon „mozaikowy" wyposażony został ponadto w marmurowy kominek, ustawiony przy ścia­nie przeciwległej oknom. W pokojach parad­nych znajdowały się piece okrągłe, w pozosta­łych prostokątne. Ostatnie pomieszczenie le­wego odcinka traktu ogrodowego służyło jako buduar pani domu. Z salonu środkowego na prawo wchodziło się do wielkiej sali jadalnej ze ścianami zawieszonymi portretami rodzinnymi i do pokoju ostatniego, połączonego z oranże­rią i kaplicą. Drzwi łączące pokoje paradne wy­konane były z mahoniu, a dekorujące je lew­ki z brązu. Także w urządzeniu ruchomym przeważały meble mahoniowe, empirowe.
Park krajobrazowy o powierzchni 8-10 ha z trzema sadzawkami, starymi jesionami, lipami, świerkami i dębami, według miejsco­wych przekazów założony został przez Dioni­zego Miklera. Rozciągał się głównie po tylnej stronie dworu i oficyn. Przed portykiem domu rosły dwie wysokie topole włoskie. Cały dzie­dziniec pokrywały trawniki, poprzecinane sze­rokimi, wysypanymi piaskiem ścieżkami spa­cerowymi. Na osi głównego budynku miesz­kalnego wznosiła się brama wjazdowa, roz­pięta na dwóch wysokich murowanych słu­pach, umieszczona także w ogrodzeniu z mur­ku i sztachet, podobnym do łączącego poszcze­gólne człony zabudowań.
Do 1914 r. zachowała się zbudowana w głę­bi ogrodu koncha dla orkiestry. Podobnie bo­wiem jak inni panowie, także i Cyriak Nowo­wiejski trzymał własną orkiestrę, złożoną z miejscowych muzykantów. Dyrygował nią kapelmistrz Włoch. Nie mogąc poradzić sobie ze słowiańskim brzmieniem nazwisk członków jego zespołu, ponadawał im nazwiska włoskie, które później, już jako rodowe, przetrwały do czasów ostatnich. Z początków XIX w. pocho­dziła też murowana kuźnia z arkadami, stojąca na terenie folwarku. Do dworu prowadziła ale­ja wjazdowa długości około półtora kilometra, wysadzana topolami nadwiślańskimi.

źródło: Roman Aftanazy "Dzieje rezydencji na dawnych kresach Rzeczypospolitej", Tom 5, Województwo wołyńskie", 1994, str. 150-152.
 

wolhynia 2004 - 2017

wolhynia@wolhynia.pl