Rzęśniówka leży w odległości dwóch mil od Starego Konstantynowa, w okolicy pagórkowatej. Wieś ta wchodziła niegdyś w skład dóbr ks. Ostrogskich, nie będąc jednak organiczną częścią ordynacji. Ostatni z tego rodu właściciel Rzęśniówki, ks. Aleksander Ostrogski, wojewoda wołyński, żonaty z Anną Kostczanką, miał wprawdzie pięciu synów, lecz wszyscy oni pomarli wcześnie, przed założe­niem własnej rodziny. Jedynymi spadkobierca­mi ks. Aleksandra zostały więc jego dwie córki. Starszej z nich, Zofii (zm. w 1622 r.), zamężnej za ks. Stanisławem Lubomirskim (1583-1649), obok innych olbrzymich dóbr, jak Prze­worsk z 16 wsiami, Ostropol na Wołyniu z 23 wsiami, Łabuń i Połonne z licznymi folwar­kami, przypadła także i Rzęśniówka. Ponieważ następny dziedzic, syn ks. Stanisława Lubomir­skiego i ks. Zofii Ostrogskiej - ks. Konstanty Jacek (zm. w 1663 r.), żonaty z Barbarą Szcza­wińską, nie pozostawił potomstwa, scheda jego przeszła na jego brata hetmana Jerzego Sebas­tiana (1616-1667), a później na jego potom­ków. W drugiej połowie XVIII w. Rzęśniówka dostała się Kalikstowi ks. Ponińskiemu (zm. w 1817 r.), żonatemu z Barbarą Lubomirską. W początkach XIX w. majątek ten nabył Piotr Czeczel i przekazał go swemu synowi Ksawe­remu (ur. ok. 1786 r. - zm. ok. 1823 r.). Jego córka Halina, wychodząc za mąż za Mieczys­ława Pruszyńskiego (1806-1871), syna Eraz­ma i Anny Iwanowskiej, wychowanka szkół krzemienieckich i Uniwersytetu Wileńskiego, dziedzica Zastawek, Cecyniówki i Wolicy, mar­szałka szlachty powiatu starokonstantynowskiego (1841-1853), kuratora szkół wołyń­skich (1840), wniosła Rzęśniówkę, Werborodyńce, Stecki, Prochorówkę i Beregiele w jego dom. Po Mieczysławie Rzęśniówkę odziedzi­czył jego najstarszy syn Bronisław (1811-1890), również wychowanek Liceum Krzemienieckiego i marszałek szlachty w la­tach 1853-1859, żonaty z Idalią Domaniew­ską h. Lubicz. Ostatnim właścicielem tych dóbr był do 1917 r. syn Bronisława - Marceli Bronisław Pruszyński, od 1872 r. żonaty z Walerią Malinowską h. Ślepowron.

ci budynkugo neogotyku.

W wykończonym ostatecznie budynku głó­wne wejście znajdowało się w nowo wzniesio­nym skrzydle, które mieściło też obszerny hall. Przylegała do niego m.in. sala jadalna, urzą­dzona meblami z czarnego dębu. Na ścianach wisiały portrety rodzinne Pruszyńskich, w tym wizerunek Anny z Pruszyńskich Sanguszkowej z XVIII w. Ściany sali jadalnej dekorowały ró­wnież talerze koreckie i nieborowskie. Gabinet pana domu miał stare meble obite skórą kurdybanową. Główną dekorację tego pokoju sta­nowiła siedemnastowieczna makata. Z pokoi reprezentacyjnych na parterze pałacu mieścił się jeszcze salon urządzony meblami w stylu Ludwika XV, z trzema gobelinami, przedsta­wiającymi widoki parków w stylu francuskim. Na jednym z nich wyobrażona była świątynia Sybilli w Tivoli. Do cenniejszych przedmio­tów zaliczano stolik okrągły z porcelanowym blatem, na którym widniało malowidło z grupą pasterzy a la Watteau. W serwantce przecho­wywano zbiór figurynek saskich. Prócz gobeli­nów na ścianach salonu wisiały jeszcze stare portrety Tarłów, zakupione w Wiśniowcu w czasie rozprzedaży tamtejszych zbiorów przez zmieniających się przygodnych właści­cieli.

Na piętrze, obok pokojów mieszkalnych znajdowały się jeszcze dwie sale, z których jed­na, pokryta belkowaniem i kasetonami przed­stawiała się szczególnie okazale. Ze stropu jej zwisał świecznik wykonany z rogów łosi. Naj­cenniejszym meblem była tu szafa gdańska, pochodząca również z Wiśniowca. Poza tym w sali rozmieszczone były zbroje, kolczugi, szyszaki oraz pancerz rycerski z napisem: „Pro rege, fide et grege”, a dalej stare polskie szable i broń palna, a więc muszkiety, garlacze, pis­tolety, a wśród nich niektóre bogato inkrusto­wane kością słoniową i zlotem na rękojeści. Wszystko to tworzyło małą zbrojownię. Po­nadto na kredensie rozmieszczone były misy, kubki i puchary srebrne, ozdobione rysunkami i herbami, a także sentencjami rodzinnymi w rodzaju: „Mam tego za baj bardzo i za jak się zowie, kto duszkiem nie wychyli za Ursyna zdrowie”. Dekoracje sali pierwszej uzupełniały dwa duże wazony Belweder. W sali drugiej uwagę zwracały przede wszystkim dwa gobeli­ny polskie. Tematem jednego z obrazów na nich przedstawionych był Dwór Zygmuntowski i przeprawa wojsk w czasie bitwy XVI w., a drugiego któryś Sejm warszawski. W tejże sali wisiał jeszcze portret mężczyzny z kryzą ze szkoły Rembrandta, a także kilka krajobrazów ze szkoły holenderskiej i Dwie kury szkoły fla­mandzkiej. Na konsoli stał zegar barokowy z postacią Apollina dźwigającego kulę ziemską. W usytuowanym również na pierwszym pięt­rze saloniku wisiał m.in. obraz Tadeusza [?] Brodowskiego Konieopickiawa Orzechowskiego.

Do otaczającego pałac rozległego parku widokowego założonego jeszcze w XVIII w., wiodła murowana brama neogotycka.


źródło: Roman Aftanazy "Dzieje rezydencji na dawnych kresach Rzeczypospolitej", Tom 5, Województwo wołyńskie", 1994, str. 425-428.

wolhynia 2004 - 2017

wolhynia@wolhynia.pl