W pierwszej połowie XVIII w. Zahorce należały do węgierskiej rodziny Esterhazych. Od nich ok. 1754 r. kupił je Antoni Mokosiejewicz Denisko. W posiadaniu jego rodziny po­zostawały Zahorce do 1826 albo 1839 r., kiedy to nabyte zostały przez Lamberta Bożeniec-Jełowickiego (ur. w 1784 r.), marszałka szlachty powiatu krzemienieckiego, żonatego z Marią Sieniucianką. Po Lambercie dobra te odzie­dziczył jego syn Józef (ur. w 1814 r.), żonaty z Idalią Cieciszewską, podobnie jak ojciec pia­stujący urząd marszałka krzemienieckiego. Kolejnym właścicielem był syn Józefa - Ka­zimierz Jełowicki (1870-1928), ożeniony z Ja­niną hr. Jezierską. Do ich dzieci, Zofii z Jełowickich de Virion (ur. w 1901 r.) oraz Karola Jełowickiego (1906-1959), należały Zahorce do września 1939 r. Powierzchnia majątku wraz z folwarkiem Medwedówka wynosiła w ostatnich czasach ok. 600 dziesięcin.

Do 1939 r. istniał w Zaborcach stary, mu­rowany dwór, wzniesiony około 1800 r. Był on parterowy o planie prostokąta, kryty gładkim czterospadowym dachem gontowym, pomalo­wanym na ciemnowiśniowy kolor. Wejście do niego poprzedzał ganek o dwóch, szeroko roz­stawionych parach kolumn, podtrzymujących trójkątny, przebity półokrągłym oknem szczyt. Od strony ogrodu występował portyk wgłęb­ny, również z czterema kolumnami. Były one jednak rozmieszczone w ten sposób, że para stała pośrodku wnęki, dwie zaś pojedyncze ją flankowały.

Wewnątrz dwór zawierał 14 pomieszczeń, w tym przedpokój, salon, stołowy, kaplicę, po­koje sypialne i gospodarcze. Pokoje służące do przyjęć miały układ amfiladowy, ściany obite tapetami, a posadzki parkietowe w desenie. W niektórych do końca istniały też dawne pie­ce półokrągłe. Urządzenie ważniejszych pokoi do 1914 r. składało się z mebli zabytkowych, pochodzących z pierwszej połowy XIX w., i nowszych, wykonanych z mahoniu, palisan­dru, orzecha i jesionu, zapewne miejscowej ro­boty. W salonie stały też dwa stoliki do kart, jeden z intarsjami, a drugi z japońskiej laki, malowane w pejzaże. Obok lamp naftowych ja­ko oświetlenia przy większych uroczystościach używano stylowych świeczników z figurami, wykonanych z brązu, oraz srebrnych kandela­brów. Wśród pamiątek rodzinnych znajdowały się m.in. dwa stare zegary z brązu, przy czym jeden z nich miał nad tarczą herb Jełowickich, wiele sreber herbowych, wazony i patery z sas­kiej porcelany, dwa pasy słuckie, stara makata, haftowany czaprak, kilka dywanów. Obok sztychów, ściany dekorowały liczne portrety antenatów, m.in. przedstawiające Stanisława Jełowickiego, konsyliarza konfederacji bar­skiej, oraz jego żonę, Klarę z Pruszyńskich. W kaplicy wisiał bardzo stary obraz Matki Boskiej na desce. Była też w Zahorcach spora biblioteka z drukami sięgającymi XVII w., któ­ra przekazana została do muzeum w Krzemień­cu, a obok niej zbiór dokumentów rodzinnych.

Przed domem ciągnął się rozległy kolisty gazon, otoczony nisko strzyżonym żywopło­tem z ligustru. Na wprost ganku stała główna brama wjazdowa, po obu bokach zaś gazonu wznosiły się długie murowane oficyny z poko­jami gościnnymi, mieszkaniami oficjalistów, kuchniami etc. W ogrodzie, równie starym jak dom, pełnym rabat i klombów kwiatowych, była długa, dwurzędowa aleja starych lip. Poza tym rosły w Zahorcach sędziwe rozłożyste to­pole, okazały świerk, orzechy włoskie i dwie altany, jesionowa i brzozowa. Wśród krzewów tworzących podszycie ogrodu
znajdowały się m.in. bzy gatunkowe i jaśminy. W parku stała też sędziwa figura kamienna z Chrystusem na krzyżu.


źródło: Roman Aftanazy "Dzieje rezydencji na dawnych kresach Rzeczypospolitej", Tom 5, Województwo wołyńskie", 1994, str. 606-607.

wolhynia 2004 - 2017

wolhynia@wolhynia.pl