Krzemieniec. Tych zdjęć miałem nie pokazywać. Zrobione przez Henryka Hermanowicza nigdy nie trafiły do Polski. Szukając zupełnie innych fotografii "nadziałem się" na zdjęcia dokumentujące likwidację krzemienieckiego getta. Za posiadanie aparatu i robienie zdjęć w tamtym czasie Niemcy stosowali surowe kary. Na odwrocie zdjęć są sygnatury autora.
Za kilka godzin tych ludzi z walizkami nieświadomych niczego nie będzie. Kilka miesięcy wykorzystywano ich do ciężkich prac. W sierpniu 1942 roku przy fabryce tytoniu (koło dworca) stracą życie. Nie są to zdjęcia z planu filmowego.
Ci co się ukryli czeka śmierć w płomieniach. Niemcy podpalą opuszczone getto, które będzie płonąć kilka następnych dni. Ostatnie zdjęcie przedstawia pogorzelisko ze zwęglonym ciałem człowieka.
Na Kresach wobec Żydów Niemcy zastosowali inne rozwiązanie niż w centralnej Polsce. Getta tworzono w małych miejscowościach a nawet dużych wioskach po parę tysięcy ludzi i w 1942 roku systematycznie je likwidowano.
Parę lat temu w ogródku przy jednej z wołyńskich parafii zapadła się ziemia odsłaniając wojenną kryjówkę. Za ukrywanie Żydów groziła śmierć z ręki niemieckiego okupanta.

wolhynia 2004 - 2017

wolhynia@wolhynia.pl